W najbliższą sobotę t.j. 8.10.2011 odbędzie się kolejne spotkanie sympatyków SCN Raf-Fish.
Impreza rozpoczyna się o godz. 13-tej. Będzie można jak zawsze zanurkować oraz spędzić miło czas na rozmowach około nurkowych.
Gościem specjalnym będzie Mateusz Malina tegoroczny V-ce Mistrz Świata we freedivingu.
Nie zabraknie też czegoś do przekąszenia a i jakiś napitek się znajdzie : ) (w większych ilościach napitek należy zabrać ze sobą). Pod wieczór zapewne będą też tańce i inne swawole.
Składka na tegoroczną imprezę wynosi 40 zł/os - płatna na miejscu.
Do zobaczenia w sobotę w Goleszowie.
Zgodnie z zaproszeniem stawiliśmy się silną grupą nurkową nad kamieniołomem w Svobodnych Hermanicach. Ledwo zdążyliśmy na 9:00, ale byliśmy o czasie. Koledzy z klubu Asterina z Gliwic już byli wypatrując naszego przyjazdu. Wprawdzie w sile dwóch osób, ale za to gotowych do czyszczenia dna akwenu w dowolnie wyznaczonym obszarze. Nie było czasu na rozmowy. Rzuciliśmy się do przygotowania sprzętu nurkowego. Po kilku niezbędnych minutach potrzebnych na przygotowanie i założenie wszystkich niezbędnych elementów byliśmy gotowi. Nurkujący otrzymali worki na śmieci i mogliśmy ruszać. Adam i Piotr z Asteriny oraz Jaromir i Damian z Nautilusa ustali obszary działania i poszli pod wodę. Jurek filmował i pomagał nurkującym brodząc w suchaczu w wodzie a Artur odbierał śmieci na brzegu i dostarczał worki. Po 1,5 godzinie obie pary sprawdziły dno oczyszczając je z śmieci. Przede wszystkim z puszek po piwie i butelektypu pet. Wiadomo, o czym przekonaliśmy się po raz kolejny, że każdy wrzucający do wody śmieci jest przekonanym, że pod wodą dematerializują się bezpowrotnie odpływając w zaświaty. Podobnie się dzieje w zimie. Gdy tylko spadnie śnieg te same bystrzaki wrzucają śmieci w biały puch z takim samym przekonaniem. Gdy śnieg topnieje i ukazują się schowane pod nim śmieci są przekonani, że to nie ich. To co oni wrzucili już dawno uleciało w kosmos. Nie potrafią wytłumaczyć jak to się dzieje, ale są pewni swego.
Suma sumarum, impreza znów okazała się nie tylko pożyteczna, ale również przyjemna. Wieczorne spotkanie przy ognisku z organizatorami a zarazem naszymi kolegami z Czech pozwoliło na wymianę myśli, wspomnień i opisu zdarzeń.
Za rok następna taka akcja. Wiele osób będzie się starać, aby sprzątanie kamieniołomu nie było dla nas tylko stratą czasu.
I ciekawostka: Mimo wielu ogłoszeń rozlepionych na brzegu na kilka dni przed akcją sprzątania dziwnie pusto było na brzegu rano. Mimo pięknej słonecznej pogody. Po południu i w niedzielę zaroiło się od nurkujących. Pewnie rano nie mieli czasu.